Papierowy Eter

Dwie osoby siedzą na wprost skierowanymi do siebie duszami,
Jedna dusza samotna, druga niewidoczna,
Jedna wpatrzona w drugą, druga nie wiadomo,
Jedna kochająca, druga schowana w powłoce z czerwonych liści,

Siedzi i patrzy jedna, a może i druga, szukając wytrychu,
Do zamka tej drugiej duszy zatrzaśniętej w powłoce z czerwonych myśli,
Lecz to tylko niemożliwość wypowiedzenia pustki w głowie,

W momencie gdy się siedzi i patrzy, a słowa jakby nie istniały,
Tylko gdy już ona odchodzi, cała dusza kipi do środka uczuciem,

Nigdy nic na głos, póki myśli same nie wycisną się na eter z papieru,
I tak można patrzeć w cudze spojrzenie, ale nigdy się do niego nie dostać,
Przez same patrzenie, tak by zobaczyć duszę w drugim i zarazem duszę w sobie,

Wszystko wstrzymuje się na ustach, i to jest choroba artystów,
Piszących swoje porażki na kartkach zrobionych z eteru.

Zobacz także...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *